Przepisy i porady

Staropolski piernik długodojrzewający

Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Indian Style Butternut Squash

Chciałam napisać Wam dzisiaj o jesiennych słodkościach, bo mamy pełnię sezonu na jabłka, gruszki i żurawinę, ale przecież są rzeczy ważne i ważniejsze!

Czyli… Zapraszam Was do wspólnego pieczenia jednego z najbardziej tradycyjnych ciast bożonarodzeniowych, czyli staropolskiego piernika. Dlaczego już w listopadzie, zaraz po tym, jak sklepy i galerie handlowe wprowadzają „świąteczny” nastrój? Ponieważ według tradycji (i przepisu) przyrządzone ciasto powinno leżakować w zimnym od 2 do 6 tygodni (oczywiście im dłużej, tym podobno lepiej, ale według mnie, praktyka, nie ma większej różnicy w smaku).

Teraz trochę historii. Pierniki przywieźli do naszego kraju hanzeatyccy kupcy. Bardzo drogie niegdyś przyprawy sprawiały, że ten wypiek był towarem luksusowym i symbolizował wysoki status społeczny i materialny. Od XVII wieku Toruń stał się najbardziej „piernikowym” miastem – i tak jest do dziś, każda wycieczka zaopatruje się w kultowe już katarzynki albo serca w czekoladzie.

W co musimy się zaopatrzyć, chcąc zarabiać ciasto? Przede wszystkim w dobrą przyprawę piernikową. Nie chodzi tylko o smak i zapach, ale również to, że dzięki nim piernik dłużej zachowuje świeżość i ma właściwości konserwujące – w czasie leżakowania masło nie zepsuje się i nie zjełczeje. Podstawą przyprawy jest cynamon, a oprócz tego imbir, goździki, ziele angielskie, gałka muszkatołowa, pieprz, kardamon i anyż. Bogactwo smaków i aromatów! Przy okazji – kupując gotową mieszankę przypraw, szukajcie takich, w których nie ma cukru i mąki. A może pokusicie się na przygotowanie swojej własnej kompozycji? Pamiętajcie jednak, aby dodając ją do piernika, zmniejszyć ilość o połowę, ponieważ ma o wiele większą moc ;)

Kolejna sprawa – miód. Oczywiście odradzam ten sztuczny z półki sklepowej! Jeżeli chodzi o smak, mamy tu pełną dowolność. Zasadniczo pasuje tutaj każdy – czy akacjowy, czy spadziowy, czy gryczany. Wszystko zależy od naszych upodobań. Ja używam najbardziej neutralnego w smaku, ponieważ zależy mi na tym, aby sprawić przyjemność wszystkim domownikom.

Tłuszcz – w unowocześnionych przepisach znajdziemy masło (nie margarynę, nie produkty masłopodobne, najprawdziwsze masło 82 i więcej procent!). Wcześniej jednak używano smalcu, dlatego ja, aby zachować przynajmniej namiastkę tradycji, zawsze wymieniam 1/5 masła na smalec. Gwarantuję, że bez zmiany smaku.

Mąka – i tutaj mamy taki sam przypadek, jak wyżej. Dzisiaj dodaje się mąkę pszenną, wcześniej używano mąki żytniej, która ma za zadanie przedłużać świeżość wypieku. Ja stosuję proporcję 50:50, jednak można dopasować proporcje do swoich preferencji lub całkowicie pominąć mąkę żytnią.

To jak, zabieramy się do pracy?

Sprawdzony przepis podaję ze strony moje wypieki.com

Składniki:

   500 g miodu naturalnego

   1,5 szklanki cukru (lub mniej)

   250 g masła

   1 kg mąki pszennej

   3 jajka

   3 łyżeczki sody oczyszczonej

   125 ml mleka

   pół łyżeczki soli

   2 torebki przyprawy korzennej do piernika (40 g w torebce)

Przygotowanie

Miód, cukier i masło podgrzać stopniowo, doprowadzić do wrzenia, wymieszać do całkowitego rozpuszczenia cukru. Wystudzić.

Do wystudzonej masy dodać mąkę pszenną, sodę oczyszczoną rozpuszczoną w mleku, jajka, sól i przyprawę do piernika. Ciasto starannie wyrobić i przełożyć do kamionkowego, szklanego lub emaliowanego garnka. Przykryć ściereczką i odstawić w zimne miejsce (np. do lodówki) na co najmniej 2 tygodnie. Piec na 5 - 7 dni przed świętami.

Pieczenie

Ciasto podzielić na 3 równe części. Przygotować 3 blachy, każda o wymiarach 39 x 26 cm. Posmarować je masłem i wyłożyć papierem do pieczenia.

Każdą z części piernika rozwałkować na grubość około 0,5 cm, wyłożyć do blaszki, wyrównać. Piec w temperaturze 170ºC (można z termoobiegiem) przez 15 - 20 minut. Piernik mocno rośnie, praktycznie podwaja swoją objętość. Wyjąć, wystudzić.

Wystudzone blaty piernikowe przełożyć podgrzanymi powidłami śliwkowymi (można je wymieszać z bakaliami) dżemem z pomarańczą lub masą marcepanową, przykryć arkuszem papieru i równomiernie obciążyć; odstawić do 'skruszenia' na 3 - 4 dni w chłodne miejsce. Piernik polać czekoladą lub lukrem. Posypać posiekanymi orzechami włoskimi.

 

 

Gwarantuję, że będzie pyszne! Powodzenia i dajcie znać, czy miska z zarobionym ciastem piernikowym zajmie miejsce w Waszych lodówkach, a potem będzie ozdobą i przysmakiem świątecznego stołu!

 

 

Przykładowe torty

Tort ślubny


Tort ślubny

O nas

Piekarnia – Cukiernia „ZAKRYŚ” istnieje w Tucholi od 1919 roku.

Obecny właściciel Karol Zakryś jest czwartym pokoleniem kierującym firmą. Przez ponad 90 lat kolejni wlaściciele z pasją i zamiłowaniem do tradycji rozwijają działalność. Dzięki dużej różnorodności asortymentu, znakomitej jakości wyrobów, otwartości na nowe receptury i technologie oraz stale powiększającemu się gronu klientów firma ma od wielu lat ugruntowaną pozycję na rynku cukierniczo-piekarniczym.

Już ponad 100 lat cieszymy Wasze podniebienia ...

 

Krótkie linki

Kontakt

  Napisz do nas: zakrys@op.pl

  +48 52 334 37 35

  +48 533 559 711

ul. Świecka 17

ul. Kniejowa 14

89-500 Tuchola

Skontaktuj się